4 najczęstsze błędy w malowaniu proszkowym felg – jak ich uniknąć?

4 najczęstsze błędy w malowaniu proszkowym felg – jak ich uniknąć?

Dobrze wykonane malowanie proszkowe chroni felgę przed solą drogową, wilgocią i pyłem hamulcowym przez wiele sezonów. Problemy zaczynają się wtedy, gdy warsztat popełni błąd jeszcze przed nałożeniem proszku albo podczas wypalania. Pęcherze, kratery czy powłoka odchodząca płatami często są skutkiem niewłaściwego przygotowania aluminium, a nie jakości samej farby. Przy renowacji ryzyko jest większe, ponieważ felga trafia do warsztatu ze starą powłoką, korozją i nieznaną historią wcześniejszych napraw. Są 4 błędy, które szczególnie często prowadzą do problemów z gotową powłoką.

Błąd 1: pominięcie odgazowania odlewu

Odlewane felgi aluminiowe mają porowatą strukturę. W mikroporach mogą gromadzić się wilgoć, powietrze i pozostałości różnych zanieczyszczeń. Jeśli proszek trafi bezpośrednio na taki odlew, podczas wypalania uwięzione gazy wydostają się na zewnątrz i przechodzą przez świeżą powłokę. Efekt? Kratery, pory i drobne nierówności widoczne już po wyjęciu felgi z pieca.

Problem ogranicza się przez wcześniejsze odgazowanie felgi. Czysty odlew trafia do pieca jeszcze przed nałożeniem farby proszkowej, aby pod wpływem temperatury uwolnić substancje zgromadzone w porach aluminium. Dopiero po tym etapie i ostygnięciu powierzchni można przejść do nakładania kolejnych warstw.

Szczególnej uwagi wymagają starsze felgi oraz obręcze poddawane wcześniej kilku renowacjom. Ich historia często jest nieznana, podobnie jak rodzaj stosowanych wcześniej powłok i sposób przygotowania powierzchni. Parametrów wygrzewania nie powinno się jednak dobierać według jednej uniwersalnej zasady. Temperatura i czas zależą m.in. od rodzaju felgi, stopu aluminium oraz systemu farb proszkowych używanego w danym procesie.

Błąd 2: źle dobrana temperatura wypalania

Przy wypalaniu farby proszkowej znaczenie mają zarówno temperatura, jak i czas przebywania detalu w piecu. Zbyt niska temperatura lub zbyt krótki cykl mogą sprawić, że powłoka nie utwardzi się prawidłowo. Będzie bardziej podatna na uszkodzenia, a jej przyczepność i trwałość mogą odbiegać od parametrów przewidzianych przez producenta proszku.

Problemem jest też przegrzewanie felgi. Szczególnej ostrożności wymagają obręcze wykonane ze stopów aluminium utwardzanych cieplnie. Zbyt wysoka temperatura lub wielokrotne, niewłaściwie prowadzone cykle cieplne mogą wpływać na właściwości materiału. Przy feldze, która podczas jazdy przenosi duże obciążenia, nie ma miejsca na przypadkowe dobieranie parametrów procesu.

Dlatego nie wystarczy ustawić temperatury na sterowniku pieca. Trzeba kontrolować przebieg wypalania i stosować parametry przewidziane dla konkretnego systemu farb proszkowych. Ma to szczególne znaczenie przy powłokach wielowarstwowych, gdy felga trafia do pieca kolejno po nałożeniu podkładu, koloru i lakieru bezbarwnego.

Znaczenie ma również dobór samego proszku. W przypadku elementów wrażliwych na temperaturę można zastosować system przeznaczony do utwardzania w niższym zakresie temperatur, o ile jego karta techniczna dopuszcza takie parametry. Przy wyborze farby trzeba więc sprawdzić zalecaną temperaturę i czas utwardzania, a nie kierować się wyłącznie kolorem czy rodzajem wykończenia. Dostępne rodzaje farb proszkowych i warianty wykończenia można sprawdzić w ofercie producenta TOPO.

obraz

Błąd 3: malowanie felgi, która nie jest gotowa

Farba proszkowa może przykryć ślady korozji czy drobne uszkodzenia powierzchni, ale ich nie usuwa. Pomalowanie pękniętej lub mocno skorodowanej obręczy jedynie maskuje problem. Podobnie jest z niewłaściwie przygotowanym podłożem. Resztki starej powłoki, tłuszcz i inne zanieczyszczenia osłabiają przyczepność nowej warstwy, przez co po pewnym czasie może zacząć się łuszczyć lub odchodzić od aluminium.

Dlatego renowacja zaczyna się jeszcze przed przygotowaniem powierzchni. Z felgi trzeba zdjąć oponę, zawór, czujnik TPMS i ciężarki wyważające. Dopiero odsłonięta obręcz pozwala dokładnie ocenić stan aluminium, sprawdzić bicie oraz wychwycić pęknięcia i ogniska korozji. Felga z poważnymi uszkodzeniami nie powinna trafiać od razu do malowania.

Kolejny etap to usunięcie starej powłoki i przygotowanie metalu pod nowy system lakierniczy. Stosuje się metody chemiczne lub odpowiednio dobraną obróbkę strumieniowo-ścierną. Przy aluminium agresywne piaskowanie może uszkodzić powierzchnię, dlatego liczy się właściwy dobór ścierniwa i parametrów pracy. Przed nałożeniem proszku powierzchnia powinna być czysta, odtłuszczona i równomiernie przygotowana, bez pozostałości poprzedniej powłoki.

Błąd 4: słabe uziemienie i zabrudzone wieszaki

Malowanie proszkowe wykorzystuje elektrostatykę – naładowany proszek jest przyciągany do uziemionej felgi. Jeśli kontakt z masą jest słaby, farba może osiadać nierównomiernie, szczególnie w zagłębieniach i przestrzeniach między ramionami. Problem może nasilać się przy nakładaniu kolejnych warstw, ponieważ utwardzona powłoka ogranicza przewodzenie.

Częstą przyczyną są zabrudzone wieszaki i haki pokryte warstwami wypalonego proszku. Pogarszają kontakt elektryczny i utrudniają równomierne nakładanie farby. Punkty styku należy więc regularnie oczyszczać do metalu i przed malowaniem sprawdzać uziemienie felgi.

Kolejność, która przesądza o trwałości powłoki

Większość problemów z malowaniem proszkowym felg zaczyna się jeszcze przed nałożeniem farby. Najpierw trzeba ocenić stan obręczy, usunąć starą powłokę i prawidłowo przygotować aluminium. Przy odlewach kolejnym etapem jest odgazowanie, a parametry wypalania dobiera się do stosowanego systemu farb proszkowych. Pominięcie jednego z tych etapów może skończyć się kraterami, słabą przyczepnością lub łuszczeniem powłoki. W praktyce oznacza to ponowną renowację i dodatkową pracę, której można było uniknąć.

Zobacz również inne wątki z tej kategorii

Najnowszy numer czasopisma Lakiernik
Newsletter

Bądźmy w kontakcie Zapisz się do naszego Newslettera

Newsletter
Copyright (C) lakiernik.com.pl
Realizacja strony: Estymo
Wyjście
Przeiń na górę