DKW SB200 z 1936 roku – renowacja przedwojennego motocykla ze Słupska

DKW SB200 z 1936 roku – renowacja przedwojennego motocykla ze Słupska

Aktualizacja: kwiecień 2026

Od redakcji: DKW SB200 to jeden z tych przedwojennych motocykli, które dziś budzą ogromne emocje wśród kolekcjonerów. W tym artykule pokazujemy renowację DKW SB200 z 1936 roku ze Słupska – maszyny odbudowanej niemal w 100% na oryginalnych częściach, z dbałością o historyczne detale, cywilne malowanie i autentyczny charakter epoki.

Krótko przed wybuchem II wojny światowej DKW SB200 był jednym z najczęściej spotykanych, lekkich motocykli. Kompaktowa konstrukcja, ekonomiczny oraz niezawodny silnik oraz niewygórowana cena sprawiły, że po ten model sięgali użytkownicy w całej Europie. Współcześnie to pojazd ustępujący popularnością pozostałym produktom fabryki z Zschopau. Odbudowaną samodzielnie, niemal w stu procentach oryginalną „dwusetką” pochwalić się może Tomasz Groński ze Słupska.

U państwa Grońskich motocykle DKW obecne są niemal od zawsze. Przed kilkoma laty, na łamach „Lakiernika” prezentowaliśmy odrestaurowany, bardzo rzadki model SB500 z połowy lat trzydziestych, który przyjechał na Pomorze wraz z rodziną, z Kielecczyzny, krótko po zakończeniu II wojny światowej. Był to zresztą jeden z pierwszych jednośladów, który zarejestrowano już w polskim już Słupsku. W familijnej kolekcji jest jeszcze jedna maszyna produkcji fabryki w Zschopau – wyprodukowana w 1936 „Dekawka” SB200.

fot01a
fot01b
Fot01a + Fot01b – DKW SB200 z kolekcji rodziny Grońskich ze Słupska w pełnej krasie. W latach trzydziestych był to motocykl popularny, dziś jest pożądanym obiektem kolekcjonerskim (Fot. Przemysław Groński

– W połowie lat dziewięćdziesiątych udało mi się kupić, w częściach, dwa motocykle tego typu. Okazja nadarzyła się w chwili, gdy poprzedni właściciel zdecydował się wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Nabytek miał posłużyć jako rezerwuar części zamiennych do remontu naszej „pięćsetki” – opowiada Tomasz Groński. Gdy w 2000 r. na warsztat trafił SB500 okazało się, że mniejszy wariant nie do końca jest z nim kompatybilny.

fot02
Fot02 – Podczas odbudowy motocykla zadbano o każdy detal, włącznie z adekwatnym dla roku produkcji malowaniem cywilnym (Fot. Przemysław Groński).

Półtora roku później zapadła decyzja o wykorzystaniu zakupu do odbudowy kolejnego w rodzinnych zbiorach DKW. W tym okresie rynek zabytkowych motocykli był dobrze nasycony częściami zamiennymi oraz ich współczesnymi odpowiednikami. – Postawiliśmy na podzespoły oryginalne, z czym, biorąc pod uwagę, że SB200 wyprodukowano w ponad 60 tys., nie było wtedy większego kłopotu – zaznacza nasz rozmówca. Ostatecznie udało się zrealizować ten plan w mniej więcej 98%, zachowując także łączenia typowymi dla lat trzydziestych śrubami Ribe. – Nieoryginalny jest kranik oraz manetka, a także korek zbiornika paliwa.

fot03
Fot03 – Słupska „dwusetka” zachowała 98% oryginalnych podzespołów (Fot. Przemysław Groński).

Z tym ostatnim wiąże się przykra historia; podczas jednego z pokazów z udziałem motocykla, ktoś ten element ukradł. Ponadto, co typowe dla zachowanych w stanie użytkowym, dawnych jednośladów zainstalowaliśmy ukryty w zasobniku na narzędzia, współczesny akumulator żelowy. Za to instalacja elektryczna wykorzystuje autentyczne cewki z lat trzydziestych, które o dziwo mają się bardzo dobrze. Ciekawostkę stanowią klamki.

fot04
Fot04 – Pojazd, z przebiegiem niespełna 11 tys. km został zarejestrowany jako dopuszczony do ruchu zabytek (Fot. Przemysław Groński).

Tej części brakowało w nabytym zbiorze. Pożyczyliśmy oryginał na wzór, a kopię wykonał… kowal – informuje Tomasz Groński. Dodaje również, że dobrym duchem odbudowy obu DKW był słupski pasjonat starych jednośladów znany jako „Mały Wojtek”. – Gdyby nie jego nieoceniona, fachowa pomoc i olbrzymia wiedza z zakresu dawnej motoryzacji, prace na pewno nie szłyby tak sprawnie – zaznacza.

fot05
Fot05 – Oryginalność pojazdu sięga dosłownie śrubki. Elementy motocykla łączone są charakterystycznymi dla lat trzydziestych śrubami Ribe (Fot. Przemysław Groński).

Słupska „Dekawka”, która, z przebiegiem niespełna 11 tys. km, zarejestrowana jako zabytek motoryzacji, wielokrotnie gościła podczas inscenizacji i pikników historycznych, przyciąga wzrok także kolorystyką. O ile wcześniej opisywany w naszym magazynie model ma barwy typowo wojskowe, SB200 przywrócono czarno-srebrne malowanie cywilne, które dopełniają złotożółte szparunki. – W takim wariancie, jednym zresztą z kilku, ten model zjeżdżał z taśmy produkcyjnej w 1936 r. Potwierdza to dokumentacja, którą skompletowaliśmy podczas renowacji – słyszymy od właściciela.

fot06a
fot06b
Fot06a + Fot06b – Dwusuwowy silnik o mocy 7 KM i pojemności 200 ccm był jednym z bardziej ekonomicznych, jakie wyprodukowała fabryka DKW w Zschopau (Fot. Przemysław Groński).

Zakłady Dampfkraftwagen, czyli DKW założono w 1905 r. w mieście Chemnitz, w Saksonii. Fabrykę, która w połowie ubiegłego stulecia należała do wiodących wytwórni pojazdów mechanicznych w Europie, założył duński imigrant, Joergen Skafte Rasmussen. Montaż jednośladów rozpoczął się w trakcie I wojny światowej, w filii w Zschopau. Ponadto pod szyldem DKW powstawały także między innymi samochody oraz agregaty prądotwórcze. Ze względu na prostotę konstrukcji oraz względną niezawodność, dużą część wyrobów przedsiębiorstwa trafiła w szeregi armii niemieckiej, zwłaszcza po remilitaryzacji w dobie Adolfa Hitlera. W chwili objęcia przez niego urzędu kanclerskiego w Niemczech, firma była największym producentem motocykli na świecie.

fot07
Fot07 – Opisywany motocykl w trakcie renowacji, początek lat dwutysięcznych (Fot. Archiwum rodziny Grońskich).

Charakteryzujący się masą 125 kg model SB200 produkowano od 1933 do 1938 r. Napędzał go jednocylindrowy, dwusuwowy, co było typowe dla jednośladów z Zschopau, silnik benzynowy o pojemności niespełna 200 ccm oraz mocy 7 KM. Mimo tych niezbyt imponujących wyników, motocykl rozpędzał się do prędkości blisko 90 km/h. W latach trzydziestych i czterdziestych „dwusetka” była popularnym bo relatywnie niedrogim środkiem transportu. Dziś w środowisku miłośników dawnej motoryzacji uchodzi za model idealnie sprawdzający się w warunkach miejskich oraz, mimo dużej liczby wyprodukowanych egzemplarzy, pożądany pojazd kolekcjonerski.

Autor: Łukasz Gładysiak

Dr Łukasz Gładysiak – historyk i dziennikarz, doktor nauk humanistycznych, autor książek oraz licznych publikacji popularnonaukowych. Specjalizuje się w historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wojskowości i dziejów Pomorza. W swoich tekstach łączy warsztat historyka z doświadczeniem dziennikarskim, opisując m.in. rekonstrukcje historyczne oraz procesy odbudowy i przywracania do życia zabytkowych pojazdów i sprzętu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czym jest DKW SB200?
DKW SB200 to lekki przedwojenny motocykl produkowany w latach 1933–1938 przez fabrykę DKW w Zschopau. Był popularny dzięki prostej konstrukcji, ekonomicznemu silnikowi i stosunkowo przystępnej cenie.

2. Z którego roku pochodzi opisywany DKW SB200?
Egzemplarz opisany w artykule pochodzi z 1936 roku i należy do rodzinnej kolekcji ze Słupska.

3. Na czym polega wyjątkowość tej renowacji DKW SB200?
Motocykl odbudowano z zachowaniem około 98% oryginalnych części, włącznie z detalami charakterystycznymi dla epoki, takimi jak śruby Ribe i historyczna kolorystyka cywilna.

4. Jakie parametry miał DKW SB200?
Model był napędzany jednocylindrowym, dwusuwowym silnikiem o pojemności niespełna 200 ccm i mocy 7 KM, a jego prędkość maksymalna sięgała około 90 km/h.

5. Dlaczego DKW SB200 jest dziś ceniony przez kolekcjonerów?
Choć w latach 30. był popularnym i niedrogim środkiem transportu, dziś DKW SB200 jest pożądanym motocyklem zabytkowym, cenionym za przedwojenny rodowód, styl i walory kolekcjonerskie.

Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.

Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.

Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

Zobacz również inne wątki z tej kategorii

Najnowszy numer czasopisma Lakiernik
Newsletter

Bądźmy w kontakcie Zapisz się do naszego Newslettera

Newsletter
Copyright (C) lakiernik.com.pl
Realizacja strony: Estymo
Wyjście
Przeiń na górę