
Aktualizacja: marzec 2026
Od redakcji: Bezpieczeństwo napraw powypadkowych to temat, o którym w branży mówi się zdecydowanie za rzadko. Tymczasem sposób wykonania naprawy blacharskiej może mieć bezpośredni wpływ na to, czy samochód podczas kolejnego wypadku ochroni kierowcę i pasażerów tak, jak przewidzieli to konstruktorzy. Sprawdzamy, dlaczego jakość napraw powypadkowych ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa pojazdu oraz kto w rzeczywistości ponosi odpowiedzialność za ich prawidłowe wykonanie.
Obserwowanie i analiza sytuacji na rynku napraw powypadkowych, to część mojej pracy. Pracuje w tej branży od ponad trzydziestu lat i widziałem naprawdę wiele, dlatego też wydawałoby się, że już nic nie powinno mnie zaskoczyć ani zdziwić. Dzień po dniu jednak przekonuję się, że to płonne nadzieje.
Bywa, że po przeczytaniu jakichś bzdur w internecie obiecuję sobie, że niezwłocznie z tym skończę i nie będę już więcej zaglądał do tego całego szamba, który wypisują „znafcy” z sieci, ale nie mogę… No nie mogę, bo to MOJA PRACA! Staram się powściągnąć nerwy i skupić się nad tym, co widzę, w sposób jak najbardziej niezaangażowany emocjonalnie. Przestałem się już dawno wdawać w polemiki z indolentami, ponieważ okazuje się, że powiedzenie: „nie podejmuj dyskusji z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem”, pozostaje cały czas aktualne.
Zgodnie z mym nazwiskiem, zacząłem ostro. Wiem. Tak właśnie miało być, bo bezpieczeństwo powinno być zawsze jednym z priorytetów w procesie likwidacji szkód. Istotne jest, aby właściwe podejście do owych zagadnień było na właściwym poziomie na wszystkich etapach procesu naprawy. Problem nie leży wyłącznie w zastosowaniu właściwych technologii naprawczych, czy staranności w realizowaniu procesu. Wszystko bowiem zaczyna się już w momencie wstępnej oceny zakresu szkody i już w tym momencie decydują się końcowe efekty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed wypadku.
Dlaczego? Zaniżanie odszkodowań w kalkulacjach poprzez stosowanie nieuzasadnionych lub popartych mętną argumentacją decyzji likwidatorów reprezentujących towarzystwa ubezpieczeniowe (niesłusznie zwanych rzeczoznawcami), to zwykle dopiero początek nieszczęść, których efektem może być znacznie obniżone bezpieczeństwo naprawionego pojazdu. Kolejny etap to często niedouczona załoga serwisu.
Rynek wiadomo, trudny jest. Brak fachowców, drogie technologie i rosnące koszty ogólne. Za co szkolić fachowców? A po drugie, po co, skoro jak się czegoś nauczą, to odejdą? Ktoś powie, że mam skłonność do narzekania i idealizowania, ale do czegoś chyba trzeba dążyć? Czyż, nie?

No to co z tymi szkoleniami?… Wyobraźmy sobie świat, w którym wszyscy decydenci na rynku likwidacji szkód, solidarnie i bez migania się uznają szkolenie pracowników z zakresu nowoczesnych technologii napraw, jako normalną i zarazem standardową procedurę. Co się wtedy dzieje? Na rynku funkcjonują wyłącznie przeszkoleni pracownicy. Mówimy tutaj o „technikach karoserii” – dawniej zwanych blacharzami. Argument, że ktoś jest przeszkolony czy nie, traci w tym momencie znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zmianie miejsca zatrudnienia. Prawda, czy fałsz?
Swoją drogą rozmawiając wielokrotnie podczas szkoleń z właścicielami serwisów, którzy żalili mi się na ten właśnie „proceder”, ucieczki do konkurencji zaraz po tym, jak „wyuczyli” fachowca za swoje ciężko zarobione pieniądze, nie miało odpowiedzi na tak postawione pytanie: czy mam rozumieć, że dla pana warsztatu lepiej jest, kiedy pracownik jest niedouczony, niż kiedy jako przeszkolony i dzięki temu pracuje lepiej i bardziej efektywnie? Ryzyko, że ktoś zmieni pracę zawsze istnieje. Każdy pracodawca o tym wie.
Wcześniej wspomniałem, nieco prowokacyjnie, o „technikach karoserii” dawniej zwanych blacharzami. Można powiedzieć, że to tylko słowa… Nie tylko. Czasy karoserii „blaszanych” wykonanych ze zwykłych stali minęły i prawdopodobnie już nie wrócą. Dzisiaj pracownik serwisu napraw powypadkowych mierzy się z nowoczesnymi konstrukcjami hybrydowymi, gdzie stopień skomplikowania i różnorodność poszczególnych przypadków, z jakimi może spotkać się w codziennej pracy wymaga, aby to był TECHNIK KAROSERII, a nie jakiś tam, blacharz (blacharzy, a szczególnie tych pracujących na dachach, proszę o wyrozumiałość).
Zostawmy nazwę zawodu ”blacharz” dekarzom i pracującym przy odbudowie i renowacji pojazdów zabytkowych, a w naszej branży czas zrobić poważny i odważny krok naprzód. Zaczyna się kampania na rzecz promowania owej zmiany nazewnictwa i miejmy nadzieję, że będzie ona pierwszym krokiem zwiększającym prestiż tego trudnego zawodu, a w efekcie, podniesieniem poziomu wyszkolenia.
Andrzej Ostry

Aktualizacja: marzec 2026 Od redakcji: System odsysania pyłów szlifierskich to dziś jeden z najważniejszych elementów ...

Aktualizacja: luty 2026 Od redakcji: Planujesz rozwój swojego warsztatu blacharskiego i chcesz wyposażyć go w ...

Firma Axalta Coating Systems została wyróżniona nagrodą Green Pillar World Excellence Awards przyznawaną przez Ford ...
Tak. Nieprawidłowo wykonana naprawa powypadkowa może zmienić sposób przenoszenia energii podczas kolejnego zderzenia i osłabić strukturę nadwozia, która odpowiada za ochronę pasażerów.
Nowoczesne nadwozia są projektowane tak, aby w kontrolowany sposób pochłaniać energię uderzenia. Błędy w naprawie mogą zaburzyć działanie stref zgniotu i zmniejszyć poziom ochrony kabiny pasażerskiej.
Nie zawsze. Przywrócenie fabrycznych właściwości konstrukcji jest możliwe tylko wtedy, gdy naprawa odbywa się zgodnie z technologią producenta pojazdu i z użyciem odpowiednich narzędzi oraz materiałów.
Najlepszym sposobem jest kontrola geometrii nadwozia, dokumentacja technologii naprawy oraz weryfikacja warsztatu pod kątem stosowania procedur producenta.
Niestety tak. Zbyt niska cena naprawy często oznacza pomijanie części procedur technologicznych, użycie nieodpowiednich części lub skrócenie procesu naprawy.
Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.
Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

Od redakcji: Naprawa nadwozia samochodu nie polega już wyłącznie na prostowaniu blachy. Współczesne konstrukcje powstają …

Od redakcji: Wklejanie szyb samochodowych to dziś jedna z najważniejszych operacji technologicznych wykonywanych w warsztatach …

Od redakcji: W naprawach blacharsko-lakierniczych kluczowa dla trwałości naprawy jest nie tylko praca blacharza i …
