
Podatek PCC od samochodu od lat jest obowiązkową opłatą przy zakupie używanego auta od osoby prywatnej. Teraz Ministerstwo Finansów planuje zmiany, które zwolnią część kierowców z konieczności płacenia podatku oraz składania deklaracji PCC-3. Sprawdzamy, kto skorzysta na nowych przepisach i kiedy mogą wejść w życie.
Zakup samochodu używanego od osoby prywatnej wiąże się obecnie nie tylko z wydatkiem na sam pojazd. Kupujący musi również pamiętać o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), który wynosi 2 proc. wartości rynkowej pojazdu. Dodatkowo w ciągu 14 dni należy złożyć deklarację PCC-3 w urzędzie skarbowym.
Już wkrótce może się to jednak zmienić. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji ustawy o PCC, który zakłada podniesienie limitu zwolnienia z podatku z obecnych 1000 zł do 3000 zł. Oznacza to, że zakup samochodu używanego o wartości do 3000 zł nie będzie wymagał ani zapłaty podatku, ani składania deklaracji.
Nowe przepisy mają dotyczyć wyłącznie transakcji zawieranych pomiędzy osobami prywatnymi. Warto pamiętać, że podstawą opodatkowania pozostanie wartość rynkowa pojazdu, a nie kwota wpisana na umowie kupna-sprzedaży.
W praktyce oznacza to, że jeżeli urząd uzna, iż samochód jest wart więcej niż 3000 zł, zwolnienie z podatku może nie mieć zastosowania.
Z czysto finansowego punktu widzenia korzyści nie są duże. Podatek PCC wynosi 2 proc. wartości pojazdu, dlatego przy samochodzie wartym 3000 zł oszczędność wyniesie maksymalnie 60 zł.
Znacznie ważniejszą zmianą jest jednak likwidacja formalności związanych z koniecznością składania deklaracji PCC-3. Wielu kierowców zapomina o tym obowiązku, co może prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji podczas kontroli skarbowej.
Ministerstwo Finansów argumentuje, że obecny limit 1000 zł obowiązuje nieprzerwanie od 2001 roku i przez 25 lat nie był waloryzowany. W tym czasie wzrosły zarówno ceny pojazdów, jak i wynagrodzenia Polaków.
Resort wskazuje również, że pobór podatku od bardzo niskich kwot jest często nieefektywny fiskalnie. Koszty administracyjne związane z obsługą takich spraw bywają porównywalne lub nawet wyższe od wpływów do budżetu państwa.
Wpływ nowych przepisów na rynek będzie raczej symboliczny. Samochody o wartości do 3000 zł stanowią dziś niewielki fragment rynku wtórnego. Większość takich pojazdów ma ponad 20 lat, wysokie przebiegi i często wymaga kosztownych napraw.
Zmiana może jednak ułatwić zakup najtańszych samochodów osobom o ograniczonym budżecie oraz uprościć formalności związane z obrotem pojazdami na rynku wtórnym.
Dla warsztatów blacharskich i lakierniczych skutki nowych przepisów będą ograniczone. Samochody kupowane za kwoty do 3000 zł często wymagają napraw blacharskich, usuwania korozji czy odświeżenia powłoki lakierniczej. Można więc oczekiwać niewielkiego wzrostu zainteresowania naprawami bardzo starych pojazdów.
Trudno jednak zakładać, że zmiana progu PCC będzie miała zauważalny wpływ na liczbę zleceń trafiających do profesjonalnych warsztatów. Znacznie większe znaczenie dla branży mają obecnie rosnące koszty napraw, ceny części zamiennych oraz napływ nowoczesnych samochodów wyposażonych w systemy ADAS i zaawansowaną elektronikę.
Projekt znajduje się obecnie na etapie prac legislacyjnych. Ministerstwo Finansów zakłada, że nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać jeszcze w 2026 roku. Ostateczny termin zależy jednak od przebiegu procesu legislacyjnego i decyzji parlamentu.

AkzoNobel Car Refinishes Polska z przyjemnością ogłasza podpisanie nowej wieloletniej umowy partnerskiej z Grupą Emil …

Są wydarzenia motoryzacyjne, które przyciągają miłośników klasycznych pojazdów. Są także wydarzenia charytatywne, które jednoczą ludzi …

Od redakcji: Dobre oświetlenie warsztatu lakierniczego ma bezpośredni wpływ na jakość napraw, liczbę reklamacji i …
