
Od redakcji: Automechanika Frankfurt 2026 potwierdziła, że rynek napraw, części i lakiernictwa samochodowego wchodzi w kolejny etap technologicznej transformacji. Ponad 112 tys. branżowych gości, 4400 wystawców oraz coraz śmielsze wykorzystanie sztucznej inteligencji i automatyzacji pokazują skalę zmian. Wśród firm prezentujących swoje rozwiązania bardzo mocno zaznaczyli obecność również producenci z Polski – szczególnie w sektorze lakierniczym i refinishingowym.
Targi Automechanika Frankfurt 2026, które odbyły się w dniach 8–12 września, po raz kolejny stały się jednym z najważniejszych miejsc spotkań światowego rynku automotive aftermarket. Tegoroczna edycja zgromadziła ponad 112 tys. profesjonalnych odwiedzających ze 173 krajów oraz około 4400 wystawców z 80 państw. Dla porównania w 2024 roku organizatorzy informowali o 104 750 odwiedzających.
Skala wydarzenia robi wrażenie, ale jeszcze ważniejsze jest to, czego można było dowiedzieć się we Frankfurcie o kierunku, w którym zmierza branża. Sztuczna inteligencja, samochody definiowane programowo, dostęp do danych pojazdu, systemy ADAS, elektromobilność i automatyzacja procesów serwisowych przestały być tematami z konferencyjnych prezentacji. Coraz częściej są pokazywane jako konkretne narzędzia, które mają trafić do codziennej pracy warsztatów. Taki sam wniosek pojawia się zarówno w oficjalnym podsumowaniu targów, jak i w relacjach branżowych po zakończeniu imprezy.
Dla branży blacharsko-lakierniczej jednym z najciekawszych elementów Automechaniki były pokazy automatyzacji procesu lakierniczego. Duże zainteresowanie wzbudzały warsztaty dotyczące robotycznego lakierowania wspomaganego sztuczną inteligencją. Według organizatora miejsca na tego typu prezentacje były całkowicie wypełnione.
Kierunek jest czytelny. Automatyzacja ma pomagać w uzyskaniu powtarzalności, ograniczać straty materiału i poprawiać wydajność. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają cyfrowe systemy doboru koloru, spektrofotometry, oprogramowanie recepturowe, automatyczne mieszalniki oraz narzędzia analizujące przebieg procesu naprawy.
Nie oznacza to jednak, że zawód lakiernika szybko zniknie.
Bardzo celnie zwrócił na to uwagę Paweł Oliwkowski z firmy TROTON, która wystawiała się we Frankfurcie w hali 11.1. Komentując po targach rozwój automatyzacji i AI w branży paint & refinish, stwierdził:
„W mojej skromnej opinii specjaliści w naszej branży mogą jeszcze spać spokojnie”.
Przedstawiciel TROTON-u zwraca uwagę, że samo nałożenie lakieru jest jedynie jednym z etapów naprawy. Przygotowanie powierzchni nadal wymaga doświadczenia, oceny podłoża i precyzji człowieka. Podkreślał również, że tegoroczne targi przyniosły firmie wiele rozmów biznesowych i nowych kontaktów.
To spostrzeżenie dobrze oddaje sytuację, którą można było zobaczyć we Frankfurcie. Technologia coraz mocniej wspiera lakiernika, ale obecnie przede wszystkim zmienia sposób jego pracy, a nie eliminuje człowieka z procesu.

Z punktu widzenia polskiej branży tegoroczna Automechanika była szczególnie interesująca.
Niezależne zestawienie opracowane na podstawie katalogu wystawców obejmującego 4070 zweryfikowanych firm wskazuje 172 wystawców z Polski, co dawało naszemu krajowi szóste miejsce w tym zestawieniu – za Chinami, Niemcami, Tajwanem, Włochami i Turcją. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to oficjalna statystyka Messe Frankfurt obejmująca pełne 4400 podmiotów, ale pokazuje skalę polskiej obecności.
Co ważniejsze, polskie firmy nie tworzyły jednolitej grupy dostawców prostych produktów. Reprezentowały praktycznie cały aftermarket: części zamienne, elementy zawieszenia, układy elektryczne, akumulatory, wyposażenie warsztatowe, chemię samochodową, materiały lakiernicze oraz kompletne systemy naprawcze.
W katalogu wystawców znajdziemy m.in. AS-PL, KAMOKA, TEDGUM, APP, RANAL, EXLAK, Multichem, NOVOL oraz TROTON.
Dla polskich producentów Frankfurt pozostaje przede wszystkim miejscem budowania eksportu. Przy ponad 100 tys. profesjonalnych odwiedzających z praktycznie wszystkich istotnych rynków motoryzacyjnych świata w ciągu kilku dni można spotkać dystrybutorów i partnerów, z którymi w normalnych warunkach kontakt wymagałby wielu miesięcy podróży.

Szczególnie mocna była obecność polskich firm związanych bezpośrednio z branżą Body & Paint.
NOVOL prezentował się w hali 11.1 i promował m.in. rozwój systemu wodnego Spectral WAVE 2.0. System został zaprojektowany z myślą o szybkim nakładaniu i odparowaniu warstw oraz wykorzystuje rozwiązania wspierające precyzyjne dozowanie i cyfrowe zarządzanie recepturami kolorystycznymi. W ofercie pokazywanej podczas targów znalazły się również rozwiązania antykorozyjne i materiały upraszczające kolejne etapy naprawy.
Jeszcze wyraźniej trend przechodzenia od pojedynczego produktu do kompletnego procesu było widać na stoisku Multichem. Polski producent zaprezentował we Frankfurcie nową identyfikację firmy oraz kompletny workflow dla współczesnej lakierni: od pomiaru koloru spektrofotometrem A6, przez przygotowanie powierzchni, zarządzanie recepturami w chmurze aż po system wodny Aqua 2G. Firma informowała po targach także o rozwiązaniach wykorzystujących możliwości sztucznej inteligencji.
Na targach obecne były również APP, RANAL i EXLAK. Ten ostatni prezentował m.in. szybkoschnące lakiery bezbarwne projektowane z myślą o skracaniu cyklu naprawczego. W katalogu wystawców firma informuje, że swoje produkty eksportuje już do 24 krajów.
To pokazuje ważną zmianę. Polscy producenci coraz częściej konkurują nie wyłącznie ceną produktu, ale czasem procesu, narzędziami cyfrowymi, wsparciem technicznym, zarządzaniem kolorem i kompleksowością systemu naprawczego.

Wśród polskich wystawców znalazł się również pochodzący z Zachodniopomorskiego TROTON, którego stoisko znajdowało się w hali 11.1, numer C33.
Firma zapowiadała przed targami trzy rozwiązania szczególnie interesujące dla lakierników i serwisów naprawczych: system szybkiej naprawy lakierniczej Fast Paint Repair System, powłokę ceramiczną przeznaczoną do powierzchni matowych oraz pigmentowany UV preparat do zabezpieczania podwozia, pozwalający kontrolować aplikację przy użyciu światła UV.
TROTON wpisywał się tym samym w jeden z najważniejszych trendów tegorocznej Automechaniki: skracanie czasu naprawy bez pogarszania jakości efektu końcowego.
Coraz częściej to właśnie czas zajęcia stanowiska, kabiny czy strefy przygotowawczej staje się jednym z najważniejszych elementów rentowności naprawy. Dlatego producenci materiałów intensywnie rozwijają szybkoschnące lakiery bezbarwne, technologie mokro na mokro, materiały niewymagające dodatkowego szlifowania czy produkty pozwalające ograniczyć liczbę operacji.

Po Automechanice Frankfurt 2026 można wskazać jeden szczególnie istotny dla lakierników wniosek: innowacją nie jest już tylko nowa puszka lakieru, podkładu czy szpachlówki.
Coraz ważniejsze staje się pytanie, ile minut lub godzin dana technologia pozwala zaoszczędzić w całym procesie naprawy.
Dotyczy to zarówno materiałów lakierniczych, jak i pomiaru koloru, suszenia, przygotowania powierzchni, aplikacji czy dokumentowania naprawy. System, który ograniczy liczbę operacji, zmniejszy zużycie energii i pozwoli szybciej zwolnić stanowisko, może mieć dla warsztatu większe znaczenie ekonomiczne niż niewielka różnica w cenie samego materiału.
Do tego dochodzi cyfryzacja. Spektrofotometr połączony z bazą receptur, program zarządzający mieszalnią czy algorytm podpowiadający korektę koloru nie są już ciekawostką dla największych serwisów. Stopniowo stają się kolejnymi narzędziami pracy lakiernika.
Paradoksalnie im więcej we Frankfurcie pojawiało się automatyzacji i sztucznej inteligencji, tym wyraźniej było widać, że nowoczesny warsztat potrzebuje dobrze wyszkolonego fachowca.
Robot może bardzo precyzyjnie powtarzać zaprogramowany ruch. Algorytm może analizować dane szybciej niż człowiek. Ale ktoś nadal musi prawidłowo ocenić podłoże, zdecydować o technologii naprawy, przygotować powierzchnię, kontrolować proces i zareagować wtedy, gdy rzeczywistość odbiega od założonego scenariusza.
Automechanika Frankfurt 2026 nie pokazała więc świata bez lakierników.
Pokazała raczej lakiernię przyszłości, w której doświadczenie człowieka jest wspierane przez coraz bardziej zaawansowane narzędzia.
A fakt, że tak wiele polskich przedsiębiorstw uczestniczy w tworzeniu tych narzędzi, jest jednym z ciekawszych wniosków tegorocznej edycji.
Kolejna Automechanika Frankfurt odbędzie się w dniach 5–9 września 2028 roku.
Opracowanie: red Zdjęcia: Frankfurt Messe, TROTON, Herkules
Ile osób odwiedziło Automechanika Frankfurt 2026?
Według Messe Frankfurt targi odwiedziło ponad 112 tys. profesjonalnych gości ze 173 krajów.
Ilu wystawców uczestniczyło w Automechanika Frankfurt 2026?
Organizator podaje około 4400 wystawców reprezentujących 80 krajów.
Jakie trendy dominowały w branży lakierniczej?
Najbardziej widoczne były automatyzacja, sztuczna inteligencja, robotyczne lakierowanie, cyfrowy dobór koloru oraz rozwiązania skracające czas naprawy.
Jakie polskie firmy lakiernicze wystawiały się we Frankfurcie?
Wśród nich znalazły się m.in. TROTON, NOVOL, Multichem, APP, RANAL i EXLAK.
Kiedy odbędzie się kolejna Automechanika Frankfurt?
Następna edycja została zaplanowana na 5–9 września 2028 roku.
Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.
Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

Od redakcji: Warzywnik, sad, jagodnik, kwitnące rabaty, budki lęgowe i schronienia dla owadów – teren …

Od redakcji: Ponad 700 samochodów, kultowe europejskie klasyki, amerykańskie krążowniki, sportowe legendy lat 80. i …

Limuzyna amerykańskiego malarza, stuletni auto-buggy wysłany do klienta w drewnianej skrzyni, porywające pokazy driftu oraz… …
