
Od redakcji: Malowanie kasku rajdowego może być znacznie większym wyzwaniem niż niejeden skomplikowany projekt samochodowy. Szczególnie gdy w ręce lakiernika trafia karbonowy Stilo ST6 wart kilka tysięcy złotych, a wzór wymaga perfekcyjnego pozycjonowania, wielokrotnego maskowania i nakładania kolejnych warstw bez miejsca na pomyłkę. Zobaczcie krok po kroku, jak powstaje wyjątkowa grafika na profesjonalnym kasku rajdowym.
Malowanie kasku rajdowego może być prawdziwym wyzwaniem, choć oczywiście określenie „najtrudniejsze malowanie” jest pojęciem względnym. Jedni, malując z wolnej ręki portrety, mają do tego talent i przychodzi im to łatwo, a inni nie dadzą rady się tego podjąć i właśnie dla nich może to być najtrudniejsze zadanie.
„Lakiernik” to jednak magazyn dla profesjonalistów, dlatego bardziej interesuje nas tutaj technologia lakiernicza. Malowanie, które przedstawiam, jest mocno techniczne, a raczej mało artystyczne. Sam artyzm traci dodatkowo na znaczeniu, jeśli dowiemy się, że zanim wzór został namalowany na kasku, dostałem gotowy projekt.
Projekty tworzą graficy. Rysują, jeżeli można to tak nazwać, a może lepiej powiedzieć: projektują wzór na komputerze. Kiedyś mówiło się: „papier wszystko przyjmie”. No właśnie – komputer też.
Linia prosta przebiegająca po kasku napotyka jednak na różne kształty. Większość mówi, że kask to wycinek kuli, ale nie tylko kula jest tutaj problemem. To po prostu bryła o nieregularnym kształcie. Oczywiście można wszystko matematycznie policzyć, ale żaden podobny do mnie wykonawca projektu raczej tego nie robi. Na podstawie obrazu, rysunku czy projektu wyklejam więc linie bezpośrednio na tej bryle.
Wróćmy jednak do samego kasku. To rajdowy Stilo ST6 o wartości około 8–12 tysięcy złotych. Cena różni się w zależności od kilku szczegółów. Mając w rękach tak drogi element, czujemy pewną odpowiedzialność, która wpływa na spokój pracy, a właściwie na jego brak.

Element przed malowaniem należy odpowiednio przygotować. W tym przypadku mamy kask karbonowy, a karbon ma pozostać widoczny. Pierwszą warstwą będzie zatem lakier bezbarwny. Uzupełni on drobne niedoskonałości produkcyjne.
Oczywiście przed i po jego aplikacji szlifujemy kask papierem P500. Wcześniej rozbieramy wszystko, co można, i zaklejamy to, czego ze względów bezpieczeństwa rozbierać nie powinniśmy. Nie chcemy przecież ingerować w konstrukcję kasku.
Pierwszym etapem tworzenia grafiki jest wymierzenie miejsc, w których karbon ma pozostać niepomalowany. To w zasadzie najtrudniejszy moment na starcie, ponieważ właśnie wtedy pozycjonujemy wzór. Jeżeli coś będzie krzywo, takie już pozostanie do końca.
Kolor żółty to perła, więc musi być nakładany na biały podkład. W projekcie znajdują się również białe pasy, dlatego właśnie biały będzie pierwszym kolorem.
Później oklejam obramowania taśmami liniowymi o szerokości od 1,5 mm, przez 2 mm, aż do 3 mm. Różne szerokości dają ciekawy efekt końcowy.
Kolejnym kolorem jest żółty. Maskuję części, które mają pozostać białe, aplikuję żółty kolor, a następnie maskuję już pomalowane sekcje taśmą papierową, dochodząc do taśmy liniowej.
Nadmiar odcinam skalpelem. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ nie można przy tym przeciąć taśmy liniowej.
Najtrudniejsze jest planowanie kolejności oklejania i aplikacji poszczególnych warstw. Nie ma tutaj miejsca na poprawki. Jeżeli pojawi się błąd, często trzeba pozostawić go aż do momentu pokrycia całości klarem.
Takich „zamknięć” wzoru jest kilka. Po pokryciu klarem obraz jest gotowy do dalszego etapu i dopiero wtedy można nanosić poprawki.
To bardzo czasochłonny proces, opierający się na ponownym oklejaniu tych samych miejsc z dokładnością do setnych części milimetra. A robię to na oko.
Przed każdą kolejną warstwą lakieru bezbarwnego wszystko odklejamy.
Po aplikacji szlifujemy powstałe zgrubienia, a następnie ponownie oklejamy kask.
Na szczycie kasku pojawia się postać z kreskówki. Jej główny zarys tworzę jako szablon na komputerze, natomiast detale często wykańczam pędzelkiem.
Tu pojawia się kolejny problem technologiczny. Baza samochodowa może rozpuszczać poprzednią warstwę pod wpływem pracy pędzla. Dlatego trzeba stosować farbę wodną przeznaczoną do aerografu, ale nakładaną w tym przypadku pędzlem. Polecam tutaj farby Schmincke lub Createx.
Kolejnym wyzwaniem jest numer wyklejony z płatków srebra. W zasadzie jest to szlagmetal, czyli płatki aluminiowe.
Naklejam szablon, pozycjonując go względem wcześniej wykonanych linii, a następnie pędzlem nakładam klej One Shot 4008. Po około 45 minutach można nakładać płatki.
Trzeba robić to bardzo ostrożnie. Wcześniej najlepiej przeprowadzić próbę na innym elemencie, aby sprawdzić, czy czas odparowania kleju jest odpowiedni.
To jednak jeszcze nie koniec procesu.
Po aplikacji specjalnego lakieru bezbarwnego, mającego dobrą przyczepność do gołego metalu, całość ponownie szlifuję i wyklejam miejsce przeznaczone na niebieską obwódkę numeru.
Na końcu nakładam jeszcze dwie warstwy lakieru bezbarwnego, z przematowaniem powierzchni pomiędzy nimi, a następnie wszystko poleruję.
Taki proces może zmienić postrzeganie świata. Efekt końcowy napawa dumą, ale sam proces jest przede wszystkim wielkim wyzwaniem dla cierpliwości.
Tekst oraz zdjęcia: Szymon Orzeszko
FAQ – najczęściej zadawane pytania
1. Jak wygląda malowanie kasku rajdowego?
Proces rozpoczyna się od przygotowania powierzchni i dokładnego zaplanowania projektu. Następnie poszczególne fragmenty kasku są maskowane i kolejno pokrywane odpowiednimi kolorami oraz lakierem bezbarwnym.
2. Czy można malować karbonowy kask rajdowy?
Tak, jednak w opisanym projekcie karbon miał pozostać widoczny. Dlatego pierwszą warstwą był lakier bezbarwny, a kolejne elementy grafiki wykonywano z zachowaniem widocznych fragmentów karbonu.
3. Dlaczego malowanie kasku rajdowego jest trudne?
Kask ma skomplikowaną, przestrzenną bryłę, dlatego przeniesienie płaskiego projektu graficznego wymaga bardzo dokładnego pozycjonowania linii i masek. Istotna jest również właściwa kolejność nakładania poszczególnych kolorów.
4. Jakich technik można używać przy malowaniu kasku?
W jednym projekcie można łączyć tradycyjne lakierowanie, maskowanie taśmami liniowymi, aerograf, pracę pędzlem oraz elementy dekoracyjne, takie jak płatki metalu.
5. Jak zabezpiecza się gotową grafikę na kasku?
Projekt pokrywany jest kolejnymi warstwami lakieru bezbarwnego. W opisanym przypadku końcowe lakierowanie wykonano dwukrotnie z przematowaniem powierzchni, a następnie kask został wypolerowany.
Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.
Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

Od redakcji: Malowanie figurek ma z lakiernictwem samochodowym znacznie więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. …

Od redakcji: Motocykle customowe w jej wydaniu nie powstają według gotowych schematów ani chwilowych trendów. …

Od redakcji: Anest Iwata od blisko stu lat rozwija technologie natryskowe, ale w Polsce stworzyła …
