Malowanie ram rowerowych zyskuje popularność. Retro styl, custom i renowacja

Malowanie ram rowerowych zyskuje popularność. Retro styl, custom i renowacja

Aktualizacja: kwiecień 2026

Od redakcji: Malowanie ram rowerowych przestaje być niszą i staje się sposobem na wyróżnienie roweru, odświeżenie klasycznej konstrukcji lub stworzenie projektu w stylu retro. Rosnące zainteresowanie customem, ręcznie malowanymi detalami i indywidualnymi wzorami sprawia, że właściciele jednośladów coraz częściej szukają wyjątkowego wykończenia.

Jego przygoda z malowaniem ram rowerowych zaczęła się, gdy musiał zrezygnować z pracy w turystyce z powodu pandemii. To właśnie wtedy pojawił się boom na rowery custom. “Jedni chcą odświeżyć swoje rowery, a inni chcą im nadać unikalny charakter, chcą się pokazać” – mówi nam Tomasz Urbaś z firmy SamaRama. W rozmowie z nami opowiedział o swojej pracy, wyzwaniach i pasji, która stała się jego codziennością.

Malowanie ram rowerowych i aerografia. Przemiana pasji w zawód

– Zaczęło się od tego, że zawsze lubiłem sobie grzebać przy rowerach – śmieje się Tomasz Urbaś, którego spotkaliśmy na tegorocznym Kustomhead we Wrocławiu. Jednak zanim rozpoczął swoją przygodę z customowymi rowerami, pracował w branży turystycznej. Gdy przyszła pandemia sytuacja zmusiła go do zmiany pracy i otwarcia czegoś swojego. Wtedy pomyślał o malowaniu ram rowerowych i zarabianiu na tym. Powstała firma SamaRama, a malowanie rowerów stało się jego głównym zajęciem.

– W sumie już czwarty lub piąty rok szaleję z tymi rowerami – zaznacza nasz rozmówca.

IMG HDR

Na początku Tomasz Urbaś zajmował się odnawianiem starych rowerów. Z czasem zaczął eksperymentować z malowaniem napisów na ramach, cały czas zgłębiał temat – jak wycinać, malować, jakie farby stosować.

– Pamiętam, jak pierwszy raz w życiu miałem w ręce pistolet lakierniczy, bawiłem się w jakieś zaprawki na starej toyocie – wspomina. Z pomocą przyszły kursy, a Tomasz udał się na szkolenie do Piotra Parczewskiego, potem przygoda z malowaniem zaczęła się na poważnie.

Boom na malowanie ram rowerowych

Dzisiaj rower to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie sobie aktywności fizycznej. Ludzie jeżdżą dla zdrowia i dla przyjemności, ale wygląd też odgrywa coraz większe znaczenie.

– Jak ktoś kupi sobie rower za 50 tysięcy złotych, to wydanie na przemalowanie go za 2 tysiące złotych to jest to kropla w morzu”- mówi Tomasz, potwierdzając, że zainteresowanie malowaniem ram rowerowych stało się ogromne, a popyt na indywidualne projekty wciąż rośnie. Jednocześnie zauważa, że malowanie ram rowerowych to coś, co przypomina customizację motocykli.

Klienci, tak jak w przypadku motocykli, chcą nadać swoim pojazdom unikalny charakter.

  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session b
  • Studio Session
  • Studio Session ()

– To jest taki custom jak przy motocyklach. Ktoś ma super pojazd i marzy sobie, żeby pomalować go w jakiś oryginalny sposób, to samo jest z rowerami – wyjaśnia.
Pasja do indywidualnych projektów jest widoczna w jego pracy – od klasycznych renowacji, przez skomplikowane, artystyczne malunki, aż po projekty inspirowane.
– Pomysły są różne, od ramy, na której miałem namalować dżunglę i wijącego się boa dusiciela, aż po jakieś proste renowacje zabytkowych rowerów. Czasem są to projekty totalnie inspirowane, indywidualne, retro, nowoczesne, tutaj tylko wyobraźnia nas ogranicza – dodaje.

Rama rowerowa inspirowana Ferrari i Astonem Martinem

Jednym z najbardziej nietypowych projektów Tomasza Urbasia była rama rowerowa inspirowana Ferrari i Astonem Martinem.
Jedna część roweru była malowana na wzór klasycznego DB5 z filmów o Jamesie Bondzie z Seanem Connerym – z dziurami po kulach, namalowanymi guzikami do odpalania tajnych broni, a druga – na wzór najnowszego modelu Aston Martina.

– To było takie połączenie retro Astona z malowaniem z najnowszego modelu, którym jeździł w filmie już Daniel Craig – opowiada Urbaś. Takie projekty to prawdziwe perełki, które wykraczają poza standardowe malowanie.

– Każda rama to w jakimś stopniu perełka. Jeżeli to nie jest to rama z cyklu „niech mi pan pomaluje jak na oryginale”, tylko ma jakąś inną wizję, to zawsze coś fajnego wychodzi – mówi.

  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session a
  • Studio Session a
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session
  • Studio Session a
  • Studio Session a
  • Studio Session a
  • Studio Session a
  • Studio Session a

Na ambitne malowanie, jak mówi właściciel SamaRama, musi poświęcić dwa lub trzy tygodnie.

– Lubię dać temu chwilę poleżeć, czyli jak położę podkład, to niech on dobrze siądzie. Zawsze uważam, że podkład należy papierem wyrównać, żeby wszystko było gładkie i równe – wyjaśnia.

Urbaś stawia na perfekcję, nie używa naklejek, wszystkie napisy i loga są malowane ręcznie. Dbałość o każdy szczegół sprawia, że efekt końcowy jest wyjątkowy.

Te motywy na swojej ramie chcą mieć rowerzyści
Tak jak w przypadku motocykli króluje malowanie z motywem płomieni czy czaszek, tak w przypadku rowerów popularne są żywe, intensywne kolory oraz wzory nawiązujące do lat 80-tych i 90-tych.
– Ostatnio notorycznie pada hasło pt. żywe kolory, lata 80-te i 90-te retro. Fluorescencyjny róż, fiolet, turkusy, wzorki, panterki, zebra, poukładane kształty – mówi Tomasz.

Kto dziś chce mieć spersonalizowany rower?

Część klientów to osoby, które chcą odnowić ramę, więc wydadzą te 1500-2000 zł na pomalowanie roweru na kolejne parę lat, a niektórzy chcą pokazać innym swoją wyjątkowość, kupują bardzo drogi rower i chcą go przemalować. Są też firmy, które prezentują na różnych wydarzeniach rowery pokazowe – mówi Tomasz Urbaś.

Mimo że rowery zajmują teraz panu Tomaszowi więcej czasu, w przyszłości nie zamierza rezygnować z malowania motocykli.
– Na rowery jest dziś duże zapotrzebowanie i na nich planuje się przede wszystkim skupić. To trudna do malowania forma, mamy tu przecież rurki, przejścia i miejsca, które trudno wylakierować. Trzeba wiedzieć, jak chwycić i jak pomalować, żeby nie było żadnych zacieków. Motocykle z pewnością pozostaną dla mnie „dodatkiem do urozmaicenia” – mówi Tomasz Urbaś i zaprasza na swój facebookowy fanpage „SamaRama”.

Tekst Waldemar Radziewicz, zdjęcia Waldemar Radziewicz i SamaRama

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Na czym polega malowanie ram rowerowych?
Malowanie ram rowerowych to proces odnowienia lub personalizacji ramy poprzez przygotowanie podłoża, nałożenie podkładu, lakieru i wykończenia, często z dodatkiem ręcznie malowanych detali lub autorskich grafik.

2. Dlaczego malowanie ram rowerowych w stylu retro zyskuje popularność?
Popularność rośnie, bo klienci chcą wyróżnić swój rower, odnowić starsze modele albo nadać nowym konstrukcjom unikalny charakter inspirowany estetyką lat 80. i 90.

3. Ile trwa malowanie ram rowerowych?
W przypadku bardziej ambitnych projektów cały proces może zająć nawet od dwóch do trzech tygodni, zwłaszcza gdy liczy się precyzja i odpowiednie przygotowanie każdej warstwy.

4. Jakie wzory są dziś modne przy malowaniu ram rowerowych?
Najczęściej wybierane są żywe kolory, fluorescencyjne odcienie, motywy retro, geometryczne wzory oraz projekty inspirowane indywidualną wizją właściciela.

5. Czy malowanie ram rowerowych opłaca się bardziej niż zakup nowego roweru?
Dla wielu właścicieli tak, ponieważ pozwala odświeżyć rower na kolejne lata albo nadać drogiej ramie unikalny wygląd bez konieczności wymiany całego jednośladu. Taki motyw zakupu wyraźnie pojawia się w artykule.

Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.

Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.

Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

Zobacz również inne wątki z tej kategorii

Najnowszy numer czasopisma Lakiernik
Newsletter

Bądźmy w kontakcie Zapisz się do naszego Newslettera

Newsletter
Copyright (C) lakiernik.com.pl
Realizacja strony: Estymo
Wyjście
Przeiń na górę