
Aktualizacja: luty 2026
Od redakcji: Renowacja DKW w Słupsku to nie tylko klasyczna odbudowa zabytkowego auta, ale opowieść o pasji, determinacji i pionierskim podejściu do klasycznej motoryzacji. Ta „dekawka” pokazuje, że nawet najbardziej wymagające projekty mogą zakończyć się spektakularnym efektem.
Mimo, że na początku lat trzydziestych XX w. fabryka DKW była największym producentem motocykli na świecie, dziś jednoślady z Zschopau, w konfrontacji z popularniejszymi markami z Niemiec: BMW czy Zűndapp, stawiane są na ostatnim stopniu podium. Na szczęście są kolekcjonerzy, dla których właśnie „Dekawki” to obiekt największego zainteresowania. Wśród nich jest słupszczanin, którego motocykl należy do ewidentnych unikatów.
– Historia mojego motocykla zaczyna się w 1936 r., bo właśnie ten rocznik reprezentuje maszyna – zaczyna opowieść Przemysław Groński ze Słupska. Jest właścicielem dwóch motocykli marki DKW, w tym wczesnego modelu najcięższego jednośladu wyprodukowanego przez te zakłady – SB500.
Pojazd należał do dziadka aktualnego właściciela, który na Pomorze przyjechał tuż po drugiej wojnie światowej. – Z rodzinnej Kielecczyzny przywiózł między innymi właśnie ten motocykl. Ciekawostkę stanowi fakt, że po dopuszczeniu do ruchu przez urzędników w polskim już Słupsku otrzymał numer rejestracyjny 24. Można zatem śmiało powiedzieć, że to pionier wśród jednośladów w powojennym mieście – opowiada nasz rozmówca. Dodaje, że mimo różnego typu zawirowań, pojazd pozostał w rękach rodziny, choć przez ponad ćwierć wieku nikt na nim nie jeździł. – Wszystko z powodu wypadku, jaki na tej właśnie „dekawce” miał mój wuj. W 1974 rozbił cały przód. Wrak trafił do garażu i mało, kto o nim pamiętał – uzupełnia Przemysław Groński.
Remont DKW zaczął się w 2000 r. – Byłem wówczas na studiach i zainteresowałem się tym motoryzacyjnym zabytkiem. Postanowiłem naprawić go samodzielnie, ale w związku z brakiem funduszy idea podupadła – zaznacza słupszczanin. „Dekawka” ponownie trafiła do garażu.
Dziś słupskie DKW SB500 przywrócono do pierwotnego stanu niemalże w stu procentach. By dobrać właściwe, oryginale podzespoły przez przeszło 2 lata właściciel jeździł po Polsce i Niemczech. Ponad 98 proc. z nich udało mu się zdobyć. – W zasadzie jedynymi nieoryginalnymi elementami motocykla jest kranik oraz regulator. Jako szczególny, osobisty sukces uznaję remont rozbitego w latach siedemdziesiątych przodu pojazdu, który w chwili podjęcia prac był w naprawdę nieciekawym stanie – zaznacza Przemysław Groński. Poza tym, podczas remontu okazało się, że charakterystyczny, krótki bak motocykla miał ślady po przestrzeleniach. – Wyglądało to tak, jakby ktoś wypalił serię z pistoletu maszynowego w zbiornik, który później został połatany – wspomina nasz rozmówca.
Odbudowie przyświecał też cel związany z edukacją historyczną. Właściciel maszyny jest czynnym członkiem zarejestrowanego w Policach Stowarzyszenia Historycznego 549, które zajmuje się propagowaniem dziejów Pomorza, zwłaszcza w kontekście drugiej wojny światowej. Z tego powodu z założenia maszyna otrzymać miała militarny charakter, co zresztą przystaje do rzeczywistego wykorzystania modelu SB500. – W tej materii wyzwaniem był przede wszystkim dobór odpowiedniego koloru ramy. Jako wzornik z jednej strony wykorzystałem fragment ocalałego lakieru na wewnętrznej stronie jednej z felg, z drugiej natomiast – instrukcje wydane dla Wehrmachtu w drugiej połowie lat trzydziestych – wyjaśnia Przemysław Groński. W ten sposób DKW ponownie trafiło w szeregi armii tyle, że historycznych rekonstruktorów. Dziś oglądać go można podczas widowisk historycznych organizowanych nie tylko w Polsce północnej. Ostatnio, wraz z właścicielem gościł w Kołobrzegu podczas obchodów 70. rocznicy zakończenia walk o miasto i zaślubin 1. oraz 2. Armii Wojska Polskiego z Bałtykiem.
Fabryka DKW (skrót od Dampfkraftwagen, czyli, w języku niemieckim: samochód parowy) powstała w 1905 r. w Chemnitz. Jej założycielem był imigrant z Królestwa Danii, Joergen Skafte Rasmussen. 11 lat później, w filii w Zschopau, rozpoczęła produkcję motocykli, których znakiem rozpoznawczym były zwarte silniku dwusuwowe (w 1919 r. w zakładach stworzono jednostkę napędową posiadającą zaledwie 7 elementów ruchomych, która okazała się rewelacją targów motoryzacyjnych w Lipsku). Od końca lat dwudziestych pod tym szyldem produkowano także samochody.
SB500 był największym motocyklem popularnej serii SB produkowanym przez zakłady DKW. Serię wczesną, reprezentowanej przez opisywany model, wyróżniał krótki zbiornik paliwa. Silnik o pojemności 500 ccm osiągał moc 15 KM. Przekazywał napęd na trzybiegową skrzynię przekładniową, za pośrednictwem wielotarczowego sprzęgła napędzanego kołami zębatymi, bezpośrednio z wału korbowego. Na lewy czopie wału korbowego zainstalowany był amortyzator zrywu. Rozruch silnika następował nożnie lub przy pomocy rozrusznika elektrycznego. Pojazd przystosowany był do podczepienia wózka bocznego.
W latach trzydziestych ubiegłego stulecia powstało zaledwie 6 tys. egzemplarzy tej maszyny, przez co jest ona tym bardziej pożądanym obiektem w środowisku kolekcjonerów zabytków motoryzacji.
Źródło zdjęć: SGRH 7. DAK; Handmet Military
Autor: Łukasz Gładysiak
Dr Łukasz Gładysiak – historyk i dziennikarz, doktor nauk humanistycznych, autor książek oraz licznych publikacji popularnonaukowych. Specjalizuje się w historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wojskowości i dziejów Pomorza. W swoich tekstach łączy warsztat historyka z doświadczeniem dziennikarskim, opisując m.in. rekonstrukcje historyczne oraz procesy odbudowy i przywracania do życia zabytkowych pojazdów i sprzętu.
1. Na czym polegała renowacja DKW w Słupsku?
Proces obejmował kompleksową odbudowę nadwozia, naprawy blacharskie, przygotowanie powierzchni oraz pełne lakierowanie zgodne z epoką pojazdu.
2. Dlaczego DKW są dziś tak cenione wśród kolekcjonerów?
To jedne z pionierskich konstrukcji motoryzacyjnych, będące częścią historii Auto Union – poprzednika Audi.
3. Jakie wyzwania pojawiają się podczas renowacji DKW?
Najczęściej są to problemy z dostępnością części, rekonstrukcją elementów blacharskich i zachowaniem oryginalnego charakteru motocykla.
4. Czy renowacja klasycznego DKW jest opłacalna?
Z perspektywy inwestycyjnej i kolekcjonerskiej – często tak. Wartość dobrze odrestaurowanych egzemplarzy systematycznie rośnie.
5. Ile trwa pełna renowacja zabytkowego auta?
W zależności od stanu pojazdu i zakresu prac może to być od kilku miesięcy do nawet kilku lat.
Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.
Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu.

To nie była zwykła wystawa. To było święto koloru, faktury i charakteru. Kustomhead 2026 w …

Od redakcji: Artystyczne lakierowanie motocykli to proces, w którym liczą się najmniejsze detale. Dla wielu …

To historia o marzeniu, które zaczęło się od jednego odcinka programu telewizyjnego, a zakończyło globalnym …
