DKW NZ 350 – niezwykła renowacja motocykla z II wojny światowej. 85% oryginalnego lakieru!

DKW NZ 350 – niezwykła renowacja motocykla z II wojny światowej. 85% oryginalnego lakieru!

Aktualizacja: marzec 2026

Od redakcji: DKW NZ 350 renowacja to historia pasji, cierpliwości i niezwykłego podejścia do historii motoryzacji. Odtworzony w Gdańsku motocykl Wehrmachtu z 1943 roku zachwyca nie tylko kolekcjonerów – aż 85% jego elementów pokrywa oryginalny lakier z czasów II wojny światowej. Zobacz, jak wyglądała odbudowa jednej z najciekawszych „dekawek” w Polsce i dlaczego dziś jest prawdziwą perełką wśród zabytkowych motocykli

Zamiłowanie do szczegółów oraz historii wojskowej motoryzacji – z takiego połączenia powstał jeden z najciekawszych, a zarazem najpiękniejszych pojazdów militarnych w Polsce. Nie jest to czołg ani samolot, ale zachwyca nie tylko znawców II wojny światowej. Przedstawiamy absolutnie unikatowy motocykl DKW NZ 350 odtworzony przez pana Darka z Gdańska.

Historia tego jednośladu rozpoczęła się nieco ponad 6 lat temu na terenie gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz. To właśnie tam odnaleziony został oryginalny, niemiecki motocykl DKW NZ 350. Nikt wówczas nie podejrzewał, że ta bądź, co bądź dość popularna maszyna stanie się kolekcjonerską perełką.

– Pojazd trafił w ręce mojego znajomego, który postanowił przywrócić mu sprawność mechaniczną. Po jakimś czasie sam zacząłem interesować się „dekawkami” i, można powiedzieć, zrządzenie losu sprawiło, że ostatecznie wszedłem w posiadanie takiego właśnie motocykla – rozpoczyna opowieść gdańszczanin, Dariusz Gałązka. Na co dzień zajmuje się gromadzeniem pamiątek związanych z dawnym miastem Danzig oraz rekonstrukcją historyczną. Nowy eksponat miał obie te pasje połączyć.

Tylko oryginalna farba

Po kilku miesiącach prac warsztatowych DKW w wariancie wojskowym był gotowy do jazdy. Zgodnie z wytycznymi dowództwa Wehrmachtu oraz rocznikiem motocykla pomalowany został jednolicie farbą piaskowoszarą, tzw. Dunkelgelb. Wydawało się, że zamiar przyświecający odbudowie został w pełni zrealizowany. Nagle… doszło do wypadku. – Podczas jednej z przejażdżek, a raczej rozpoczęcia kolejnego ich etapu, odpaliłem maszynę pozostawioną na biegu. Jej „ucieczka” zakończyła się uderzeniem w murek i poważnym uszkodzeniem przedniego zawieszenia. Tak się złożyło, że udało mi się kupić identyczne, na którym pozostała całkiem spora ilość oryginalnego, jeszcze wojennego koloru, pasującego do rocznika – relacjonuje nasz rozmówca.

Lawina ruszyła a wraz z nią, poszukiwania kolejnych części malowanych farbą z czasów II wojny światowej. Tak jak przy odbudowie, tak tym razem pomogli pasjonaci skupieni wokół internetowego forum miłośników jednośladów marki DKW. Do Gdańska zmierzać zaczęły kolejne, malowane przed 1945 r., podzespoły: konsola z prędkościomierzem, puszka prądów, skrzynia mocowana pod tylnym siedziskiem, błotnik. Niektóre części wymagały tylko zabezpieczenia oryginalnego lakieru inne mozolnego zdejmowania kolejnych warstw wtórnie nałożonej farby.

Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. Dziś ok. 85% elementów wyprodukowanego w 1943 r. motocykla posiada malowanie z epoki. – Najciekawsze pod tym względem okazały się przedni błotnik oraz zbiornik paliwa. Na obydwu doskonale widoczne są ślady nie tylko regulaminowego podkładu, ale także malowania kamuflażowego a to w przypadku jednośladów rzadkość – informuje Dariusz Gałązka. Dodaje, że na osłonie przedniego koła udało się zlokalizować również oznaczenia jednostki – 30. pułku grenadierów z Görlitz.

Ciekawostkę stanowi fakt, że wszystkim częściom bez oryginalnego malowania nadano bardzo podobny wygląd. Wszystko po to, by DKW prezentowała się jednorodnie. Pracami z pogranicza rekonstrukcji i sztuk plastycznych zajął się jeden z najbardziej znanych nie tylko w Polsce grafików zajmujących się tematyką militarną, Jarosław Wróbel.

Motocykl w wersji ski

Następnym etapem kompletowania motocykla było gromadzenie wyposażenia dodatkowego. – Na fotografiach archiwalnych, przedstawiających niemieckie motocykle wojskowe dojrzałem specjalne osłony dłoni kierowców, montowane zimą. Warto zapamiętać, że inaczej niż dzisiaj, w pierwszej połowie XX w. jednoślady były pojazdami całorocznymi, zwłaszcza w armii – informuje pan Darek. Poszukiwania na bazarach oraz aukcjach zakończyły się sukcesem.

Kolejnym etapem kompletowania wyposażenia zimowego, samego w sobie bardzo interesującego, stały się płozy ułatwiające jazdę w śniegu. Ta część do kolekcji Dariusza Gałązki trafiła z Rosji – jeden z tamtejszych miłośników historii II wojny światowej odnalazł je na pobojowisku. Negocjacje związane z tym bardzo rzadkim elementem motocyklowego ekwipunku, między innymi cenowe, trwały okrągły rok. Co ciekawe, zgodnie z ideą właściciela, i one występują w oryginalnym, wojskowym malowaniu. Na płozach cały czas dostrzec można odbiory wojskowe i datę produkcji – rok 1940.

„Dekawką” w świat

Chociaż prezentowana maszyna to absolutny unikat, również muzealny, dnia codziennego nie spędza w gablocie. Mimo 76 lat od opuszczenia hali produkcyjnej towarzyszy właścicielowi podczas widowisk i pikników historycznych organizowanych w całym kraju. Ostatnio można było obejrzeć ją również w naszej części Pomorza, podczas marcowej inscenizacji „Bój o Kołobrzeg” oraz VII Komorowskiej Biesiady Historycznej. Tajemnicą właściciela pozostaje związana z Wehrmachtem i jego jednośladami historia. Jeden z przodków pana Darka, pochodzący z okolic Sztumu, tak jak wielu mieszkańców okupowanych terenów Polski trafił w szeregi armii niemieckiej. Służył jako Kradmelder, czyli goniec motocyklowy. W tę rolę często w czasie pokazów przybliżających realia ostatniego konfliktu globalnego wciela się nasz rozmówca.

DKW pełni też rolę maszyny turystycznej. – Odwiedziłem nim na kołach Berlin, Wyspę Uznam oraz Mazury. Jeździłem również po Bieszczadach. W ostatnim czasie wybrałem się moją „Dekawką” do Szwecji i Norwegii. Do tej pory pokonaliśmy wspólnie 65 tys. km – wylicza nasz rozmówca. Nie jest tajemnicą, że wszędzie, gdzie pojawia się motocykl i opowieść o nim snuje pan Darek, naprawdę budzi podziw.

  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka
  • Pionierska Dekawka

Podpisy do zdjęć:

  • DKW-Foto1 – DKW NZ 350 wyprodukowane w 1943 r. 85% elementów motocykla pokryte jest oryginalną farbą z czasów II wojny światowej (Fot. Łukasz Gładysiak).
  • DKW-Foto2 – Motocykl pana Darka został dopracowany w najmniejszych szczegółach (Fot. Łukasz Gładysiak).
  • DKWFoto3 – Detale mocowania kierownicy oraz konsola z prędkościomierzem, który był jednym z pierwszych elementów pozyskanych w oryginalnym malowaniu (Fot. Łukasz Gładysiak)
  • DKW-Foto4 – Płozy pomagające w jeździe po śniegu – unikatowa część wyposażenia dodatkowego motocykla. Wyprodukowane je w 1940 r. (Fot. Łukasz Gładysiak).
  • DKW-Foto5 – Prawa strona zbiornika paliwa z dźwignią zmiany biegów oraz fragmentem złożonej płozy (Fot. Łukasz Gładysiak).
  • DKW-Foto6 – Kolejne ujęcie boku motocykla ze złożoną płozą (Fot. Łukasz Gładysiak).
  • DKW-Foto7 – Pan Darek i jego „Dekawka” podczas podróży po Norwegii (Fot. Archiwum prywatne).
  • DKW-Foto8 – Pętla czasu – wojskowy DKW NZ 350 pod Bramą Brandenburską w Berlinie (Fot. Archiwum prywatne).

Autor: Łukasz Gładysiak

Dr Łukasz Gładysiak – historyk i dziennikarz, doktor nauk humanistycznych, autor książek oraz licznych publikacji popularnonaukowych. Specjalizuje się w historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wojskowości i dziejów Pomorza. W swoich tekstach łączy warsztat historyka z doświadczeniem dziennikarskim, opisując m.in. rekonstrukcje historyczne oraz procesy odbudowy i przywracania do życia zabytkowych pojazdów i sprzętu.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

1. Czym jest motocykl DKW NZ 350?

DKW NZ 350 to niemiecki motocykl wojskowy produkowany w czasie II wojny światowej. Był używany m.in. przez gońców motocyklowych Wehrmachtu i należał do najpopularniejszych jednośladów tej epoki.

2. Na czym polegała renowacja DKW NZ 350?

Renowacja polegała przede wszystkim na odnalezieniu i zabezpieczeniu elementów z oryginalnym lakierem z okresu wojny oraz na odbudowie motocykla z zachowaniem autentycznego wyglądu.

3. Dlaczego oryginalny lakier w zabytkowym motocyklu jest tak ważny?

Oryginalna powłoka lakiernicza znacząco zwiększa wartość historyczną pojazdu. W przypadku tego egzemplarza aż 85% części zachowało fabryczne malowanie z czasów wojny.

4. Jakie wyposażenie posiadał wojskowy motocykl DKW NZ 350?

Motocykle tego typu mogły być wyposażone m.in. w skrzynki narzędziowe, osłony dłoni kierowcy czy płozy umożliwiające jazdę w śniegu.

5. Czy zabytkowe motocykle wojskowe są dziś używane?

Tak. Wiele z nich pojawia się podczas rekonstrukcji historycznych, pikników militarnych i wydarzeń motoryzacyjnych, a niektóre – tak jak ten egzemplarz – nadal pokonują tysiące kilometrów w podróżach.

Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.

Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.

Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na lakiernik.com.pl oraz naszej grupie branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się doświadczeniami z warsztatu

Zobacz również inne wątki z tej kategorii

Najnowszy numer czasopisma Lakiernik
Newsletter

Bądźmy w kontakcie Zapisz się do naszego Newslettera

Newsletter
Copyright (C) lakiernik.com.pl
Realizacja strony: Estymo
Wyjście
Przeiń na górę