– Jeden zbiera znaczki, inny Sokoły i Dodge – mówi Grzegorz Łowkiewicz, którego WC 52 Dodge z1942 r. był gwiazdą II Star Truck Zlotu Wojskowych Samochodów Ciężarowych na byłym, niemieckim lotnisku Rogowie.
Prezes Fundacji Fort Rogowo ma powody do zadowolenia – podczas drugiej edycji imprezy, na placu przed danym niemieckim hangarem lotniczym z 1934 r. udało się zgromadzić aż 51 pojazdów, w tym czołg. – Zrobiliśmy tez niespodziankę mieszkańcom i letnikom wypoczywającym w Mrzeżynie, przygotowując naprawdę imponującą paradę.
Na zlot zjechali pasjonaci historii i motoryzacji z całej Polski, z Niemiec. Swoją kolekcję prezentował mieszkający w Polsce Amerykanin, lotnik i kolekcjoner Mark Buller. Swoje skarby – trzy amerykańskie samochody Dodge, przywiozła też czwórka przyjaciół z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Pancerni’39”, których połączyła przed kilkoma taty wielka miłość do polskiego motocykla legendy – Sokoła, którym jeździli podczas wojny obronnej żołnierze płk Stanisława Maczka, dowódcy 10 Brygady Kawalerii. – Mając już swoje wymarzone, z trudem zdobyte i poddane renowacji Sokoły, czyli kawał polskiej historii, pomyśleliśmy: „może tak coś większego?” – mówi Marek Fornal, prywatnie nauczyciel, WF-ista. – Tak pojawił się pierwszy dodge.
Do Rogowa swoje amerykańskie auta sprzed ponad półwiecza, oprócz Marka Formnala przywieźli jego przyjaciele Janusz Baczewicz i Grzegorz Łowkiewicz. Jacek Mackojć pokazał budzący zachwyt zlotowiczów, radziecki motocykl M 72 z 1954 roku.
Dodge Grzegorza Łowkiewicza z 1942 roku stał się jednym z przebojów zlotu: – Dzięki koledze udało mi się go sprowadzić z Norwegii. Pracowałem nad nim pół roku. Jego wyjątkowość polega na tym, że to maszyna w całości oryginalna. Nie poddana przeróbkom, z oryginalnymi częściami, nawet z 6 – voltową instalacją. Po zdjęciu sześciu warstw farby, udało mi się dotrzeć do oryginalnych, amerykańskich znaków wojskowych.
Zlot był okazją do wspólnego spotkania, wymiany doświadczeń i integracji tych, którzy każdą wolną chwilę i „wolną złotówkę” poświęcają niezwykłej pasji. Zlotowiczom przygrywał alternatywna muzyka, a koncert dały m.in. punkowe „Zielone żabki”
Na zdjęciu: GRH Pancerni ’39 i dodge Grzegorza Łowkiewicza. Od lewej: Janusz baczewicz z synem Karolem, na masce Bartek i Hubert Fornal, niżej ich tata – Marek Fornal, Jacek Mackojć, Grzegorz Łowkiewicz i ich „pancerni” czworonożni przyjaciele
Tekst i fot. Iwona Kalinowska
O tym wyjątkowym motocyklu, który powstał w firmie G.O.C., można by napisać wiele – wiele …
Ten motocykl to prawdziwa legenda. Chyba wszyscy kojarzą go ze słynnej komedii „Nie lubię poniedziałku”. …
Suzuki LJ 80 (eljot) to samochód legenda. Kultowa terenówka produkowana w latach 1977-1983 kojarzona z …