
Aktualizacja: marzec 2026
Od redakcji: Szkolenia blacharsko- lakiernicze to dziś nie wybór, a konieczność – ale czy cała branża jest tego świadoma? Sprawdzamy, komu naprawdę zależy na rozwoju kompetencji, dlaczego część warsztatów nadal pomija edukację i jakie mogą być tego konsekwencje dla rynku.
Panie… komu na tym zależy? Taka odpowiedź usłyszałem kiedy zaproponowałem wydawałoby się racjonalne zmiany technologiczne i organizacyjne w serwisie blacharsko-lakierniczym. Pytanie retoryczne, które nie było niestety dla mnie zaskoczeniem, to przejaw braku chęci rozwoju, poszukiwania wiedzy technicznej oraz zmiany starych nawyków.
Takie „zachowawcze” postawy to niestety codzienna rzeczywistość. Wkraczają pełną parą nowe rozwiązania konstrukcyjne w budowie pojazdów. Za tymi nowościami krocza technologie serwisowe i naprawcze. Producenci pojazdów coraz bardziej zaostrzają kryteria doboru części zamiennych oraz technologii naprawczo-diagnostycznych. A co na to Pan Mechanik?
Jest cała liczna grupa ludzi pracujących w branży serwisowej, która próbuje nadążać za postępem technicznym i uważnie śledzi rozwój sytuacji, starając się doskonalić, a następnie dozbrajać w odpowiednie urządzenia. Należy im się wielki szacunek i uznanie. Ale taka postawa to nie jest niestety norma. O ile w serwisach tzw. ASO coraz częściej jest system szkoleń wymuszony przez producenta pojazdu oraz audyty dotyczące wdrożonych technologii diagnostycznych i naprawczych to już w znacznej części serwisów niezależnych jest znacznie gorzej.
Zmiany, zmiany, zmiany
Urządzenie, narzędzia, instalacje stosunkowo szybko można wymienić. Są to co prawda koszty, ale jest to możliwe do zrealizowania bez większych problemów. Ale jak zmienić w krótkim czasie człowieka? Jak się często mawia: człowiek jest najczulszym, a zarazem najsłabszym ogniwem każdego systemu organizacyjnego. Stare nawyki, niechęć do przyznania, że dotychczasowe metody są już niewystarczające lub wręcz zabronione to główne przyczyny braku rozwoju.
U podstaw negatywnej postawy wobec nowości leży również lęk przed nieznanym. Lęk ten jest naturalnym odruchem człowieka i nie jest ze swej natury czym przypisanym do poszczególnych osób. Nie jest wstydem obawiać się przyszłości i zmian, które ze sobą niesie. Cała rzecz polega na tym, aby wyrobić w sobie odwagę oraz umiejętność przezwyciężania tego lęku i przeć do przodu.

Szkolenia to nie szkoła
Gdyby zapytać przeciętnego blacharza czy lakiernika samochodowego, co sądzi o poziome swojej wiedzy zawodowej, można by usłyszeć zapewne, że w zasadzie posiada ogromne doświadczenie, a i z teorii jest niezły, a przynajmniej wie tyle, ile mu tak naprawdę potrzeba w codziennej pracy.
Prawdopodobnie kiedy by zapytać o to samo właściciela serwisu lub kierownika serwisu, można by usłyszeć to samo. Należy jednak zauważyć znaczną grupę fachowców z rynku napraw powypadkowych, która czuje potrzebę rozwoju zdając sobie sprawę z ciągle zachodzących zmian konstrukcyjnych w pojazdach samochodowych oraz wprowadzanych coraz to nowszych technologiach naprawczych i diagnostycznych.
Trudno oczekiwać aby pracownik serwisu samodzielnie doszedł do wniosku, że przydałoby mu się szkolenie technologiczne i dodatkowo jeszcze to zrealizował zgłaszając się do uczestnictwa w szkole.
Na początku lat dwutysięcznych bywało, że dość często serwisy, rzeczoznawcy oraz osoby indywidualne, decydowały się na szkolenia technologiczne. Trend ten zaniknął, a jego miejsce zajmują planowe akcje szkoleniowe organizowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe oraz różne sieci naprawcze. Nie ma już co prawda tej pozytywnej atmosfery na szkoleniach, którą kształtowała dobrowolność i chęć zawodowego rozwoju, zastąpiła je konieczność odbycia szkolenia, lecz dobre i to.
Andrzej Ostry
Szkolenia lakiernicze pozwalają nadążyć za nowymi technologiami, materiałami i wymaganiami producentów, co bezpośrednio wpływa na jakość napraw.
Specjaliści zalecają regularne szkolenia – minimum raz w roku – szczególnie przy wprowadzaniu nowych systemów lakierniczych.
Tak, brak aktualnej wiedzy prowadzi do błędów technologicznych, reklamacji oraz spadku konkurencyjności warsztatu.
Zarówno właściciele warsztatów, jak i sami lakiernicy – rozwój kompetencji to inwestycja w przyszłość biznesu.
Tak – zwiększają efektywność pracy, ograniczają straty materiałowe i poprawiają opinię warsztatu wśród klientów.
Uwaga redakcji:
Artykuł został uzupełniony o elementy redakcyjne (SEO, struktura nagłówków, sekcja FAQ) w celu poprawy czytelności oraz dostępności treści w wyszukiwarkach internetowych i narzędziach opartych na AI. Treść merytoryczna artykułu pozostaje autorstwa autora.
Sekcja FAQ została przygotowana przez redakcję Lakiernik.com.pl w celu ułatwienia czytelnikom zrozumienia zagadnienia.
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na Lakiernik.com.pl oraz w naszej branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się realnymi doświadczeniami z warsztatu.

Od redakcji: Biegły sądowy w sporach z ubezpieczycielem to często najważniejszy element całego procesu – …

Maska lakiernicza A2P3 to dziś absolutne minimum ochrony dróg oddechowych w warsztacie lakierniczym. Podczas szlifowania, …

Ulga w OC może stać się faktem już w 2026 roku — projekt zmian przewiduje …
