
Od redakcji: Zespół Szkół Samochodowych w Toruniu udowadnia, że edukacja zawodowa może iść w parze z pasją, technologią i realnymi projektami. To nie jest typowa szkoła lakiernicza – tu młodzi adepci branży pracują na profesjonalnym sprzęcie, zdobywają praktyczne doświadczenie i uczestniczą w wyjątkowych realizacjach, takich jak renowacja Forda Mustanga z 1966 roku. Nauka zawodu nabiera tu warsztatowego wymiaru, a teoria szybko przekłada się na umiejętności cenione na rynku pracy.
Czy polskie szkoły zawodowe mogą stać się kuźnią talentów na miarę światowych serwisów? Dzięki takim projektom jak np. Szkolna Akademia Renowacji, uczniowie w Toruniu nie tylko uczą się fachu na najnowocześniejszym sprzęcie AkzoNobel, ale pod okiem ekspertów przywracają blask ikonie motoryzacji – Fordowi Mustangowi z 1966 roku.
Czasy, gdy nauka zawodu lakiernika opierała się wyłącznie na teorii i przestarzałych narzędziach, odchodzą do lamusa. W ramach takich projektów jak Sikkens, wybrane placówki w Polsce – w tym Zespół Szkół Samochodowych w Toruniu – przeszły technologiczną rewolucję.
Pracownie zostały doposażone w systemy mieszalnicze z pełnym wsadem, spektrofotometry, lampy UV oraz zaawansowane stanowiska komputerowe. Nauczyciele, po cyklu specjalistycznych szkoleń, realizują programy kształcenia oparte na najnowszych standardach. Co więcej, edukacja odbywa się przy ścisłej współpracy z biznesem, bo szkołę cyklicznie odwiedzają technicy, którzy prowadzą zajęcia praktyczne dla uczniów.
Inicjatywa ma jeden główny cel: odczarować zawód lakiernika i blacharza, pokazując młodym ludziom, że praca przy renowacji samochodów to fascynujące połączenie rzemiosła, nowoczesnej technologii i sztuki.

O tym, jak zmienia się podejście młodzieży, opowiedział naszej redakcji Grzegorz Linowski, nauczyciel w Szkolnej Akademii Renowacji w Toruniu.
– W projektach najpierw brało udział około 15 uczniów, potem miałem ekipę przez trzy lata liczącą 12 osób, później zmieniały się te liczby. Uczniowie zauważyli, że mogą coś ciekawego wygrać dla siebie. Był taki rok, że grupa uczniów liczyła ponad 30 osób, nagle się okazało, że są osoby, które wolą np. tylko motory naprawiać, ktoś inny chciał robić folię, a jeszcze inny detailing, zaczęliśmy się rozwijać – mówi Grzegorz Linowski.
Motywacją są nie tylko nowe umiejętności, ale i prestiżowe nagrody. Dzięki wsparciu partnerów, uczniowie startujący w konkursach (takich jak Turniej Młodych Lakierników w Poznaniu) wygrywają profesjonalny sprzęt dla siebie, co jest realną inwestycją w ich przyszłe warsztaty. Toruńska szkoła ma się czym chwalić: w ubiegłym roku uczniowie zdobyli aż trzy tytuły Mistrza Polski.
Największym sprawdzianem umiejętności toruńskich uczniów jest obecnie projekt renowacji Forda Mustanga z 1966 roku. To model szczególny – symbol amerykańskiej wolności, który w 1966 roku bił rekordy popularności, sprzedając się w liczbie ponad 600 tysięcy egzemplarzy. Egzemplarz trafiający do rąk uczniów wymagał jednak ogromnego nakładu pracy blacharskiej i lakierniczej.
– Przy Mustangu pierwszy etap był taki, że musieliśmy sprawdzić, co było i jak zrobione. Jakim podkładem to wszystko zabezpieczono. Musieliśmy opracować, jak i co wyczyścić, obecnie robimy poprawki, delikatne naprawy karoserii samochodowej. Auto już jest wstępnie w podkładach, nałożony jest podkład epoksydowy, kity, podkład wypełniający, kitujemy to co jest krzywe – tłumaczy Linowski.
Praca przy klasykach to nauka cierpliwości i dbałości o detale historyczne. Jak podkreśla nauczyciel, model z ’66 roku wymagał korekty błędów z przeszłości:
– W 1966 nie było listewek chromowanych na progach, brakowało też znaczków w błotnikach i w masce. Auta miały inne wyposażenie, niż te które potem wstawiono. Musieliśmy zaspawać wszystkie dziury, po drodze powychodziło całe mnóstwo „kwiatków” – opowiada o pracy nad Mustangiem.
Wsparcie techniczne od marek takich jak Sikkens sprawia, że absolwenci wchodzą na rynek pracy jako gotowi specjaliści. Nasz rozmówca podkreśla, że ich ścieżki zawodowe są różne – od prowadzenia własnych serwisów, przez zarządzanie transportem, aż po rzeczoznawstwo.
– Są tacy, którzy chcą najpierw pójść na studia na politechnikę, potem być może zająć się likwidacją szkód, wyceną, chcą zostać specjalistą od spraw powypadkowych – ja bardzo uczniów do tego zachęcam, znają już branżę lakierniczą, usługi blacharskie, do negocjacji jest to najważniejsze – mówi Grzegorz Linowski.
Ambasadorem akcji, która ma przyciągnąć młodych do branży, jest znany z programów motoryzacyjnych Przemysław Szafrański. Jego obecność oraz realne sukcesy rówieśników pokazują, że lakiernictwo to zawód z przyszłością.
– Uczniowie widzą, że zawód lakiernika jest bardzo atrakcyjny także pod względem finansowym. Widzą też, że to jest spora inwestycja, cieszą się, że coś powstaje, są zadowoleni z efektów pracy nad danymi projektami, efekt końcowy – wtedy gdy po złożeniu wszystkich części powstaje np. bardzo fajny samochód – wtedy czują, że uczą się zawodu „na serio” – zaznacza nauczyciel z toruńskiej „Samochodówki”.
Po ukończeniu prac nad Mustangiem, co planowane jest na przełom marca i kwietnia, toruńska „Samochodówka” nie zwalnia tempa. W planach ma prace nad skorupą Syreną Sport i osadzeniem jej na podwoziu.
Autor: Waldemar Radziewicz Zdjęcia: Grzegorz Linowski
Więcej porad dla lakierników i blacharzy znajdziesz na Lakiernik.com.pl oraz w naszej branżowej grupie na Facebooku, gdzie praktycy dzielą się realnymi doświadczeniami z warsztatu.

W branży napraw lakierniczych czas od dawna przelicza się na pieniądze, ale dziś coraz częściej …

Odważny i olśniewający pomarańczowy odcień budzi optymizm i energię, odpowiadając jednocześnie na rosnące zainteresowanie konsumentów …
![Kustomhead vol. 5 – Wrocław ponownie stolicą kustomowej kultury [21–22 lutego 2026] Kustomhead vol. 5 – Wrocław ponownie stolicą kustomowej kultury [21–22 lutego 2026]](https://lakiernik.com.pl/wp-content/uploads/2026/01/589898708_850291657722443_8725518539984649823_n-500x250.jpg)
Kustomowa kultura, sztuka niezależna i bezkompromisowa motoryzacja ponownie spotkają się we Wrocławiu. W dniach 21–22 …
