• Facebook
  • Twitter
  • Google Plus
  • RSS
  • Mapa strony
Lakiernik

Sposób na różę – technika airbrush

Sposób na różę – technika airbrush

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 01 Dzisiaj, na prostym przykładzie, przedstawię jak można namalować strukturę płatków róży ułożonej w kwiat widziany z góry. Ćwiczenie celowo realizuję kolorem niebieskim, aby skupić się na rysunku  i strukturze płatków kwiatu. Do ćwiczenia zastosuję zwykły karton. Jednak przy pracach bardziej zaawansowanych, polecam folię samoprzylepną. Wtedy krawędzie płatków będą bardzo ostre, a efekt jeszcze bardziej realistyczny.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 02 Prace rozpoczynamy od wycięcia szablonu o nieregularnych, owalnych krawędziach. Im bardziej będą skomplikowane, tym lepiej. Dobrze, gdy krawędzie zawierają kilka rodzajów krzywizn. Od małych i ostrych, przez łagodne, aż do długich łuków. Do pracy będzie potrzebny szablon wewnętrzny i zewnętrzny. Do maskowania możemy zastosować także folię celuloidową.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 03 Malowanie rozpoczynamy od samego środka, od centrum kwiata. Malujemy delikatnie i ostrożnie jedną, prostą linię. Następnie przecinamy ją kolejną linią tak, aby powsał krzyżyk. Dwa ramiona krzyżyka przecinamy kolejną prostą i w ten sposób nakładamy kolejne linie. Wazne, aby nie dozować zbyt dużo farby. Każda z linii powinna być pomalowana kilkoma, cieńkimi warstwami. W przeciwnym razie szablon będzie miał zbyt mokre krawędzie i będzie brudził wykonywana pracę.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 04 Malujemy zawsze linie przecinające poprzednie. Nie malujemy linii równoległych! Odległości od centrum kwiata powinny wzrastać. Odstępy rozpoczynają się od milimetra, a kończą nawet na półtora, do dwóch centymetrów. Płatki malujemy ruchem kolistym z uwzględnieniem światłocienia. Światło ma padać na płatki od góry, a cień płatków powinien układać się w dolnej części, pod kwiatem.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 05 Gdy struktura kwiata przypomina już rozwinięty pąk, rozpoczynamy pracę z drugim szablonem. Tyma razem wewnętrznym. Przykładając go przy każdym płatku, powtarzamy cieniowanie krawędzi, lecz w drugą stronę.  Szablon przykładamy wielokrotnie z delikatnym przesunięciem tak, aby powstała jasna krawędź. Utworzy to pewien przestrzenny i realistyczny efekt.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 06 Metodę tę stosujemy podobnie jak w poprzednim szablonie. Od centrum kwiata, zwiększając odległości, aż na zewnątrz, do ostatniego płatka. Dbamy o to, aby krawędzie w centrum były bardzo ostre, natomiast płatki zewnętrzne mogą być realizowane coraz delikatniej.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 07 Ostatnie, zewnętrzne i największe płatki cieniujemy dość mocno, aby na tle namalować ich cienie. Cienie powinny rozchodzić się promieniście, od środka róży. Nie malujemy cienia zewnętrznego zgodnie z kształtem płatków! Kartonowy szablon powinien być w ciągłym ruchu. Powinien współpracować ze strumieniem farby. Jego krawędź z jednej strony powinna być podczas malowania uniesiona, a z drugiej niemal dotykać podłoża. W ten sposób powstanie efekt lekko powyginanych płatków.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 08 Zawsze pamiętajmy o naturalnej skłonności do przyciemniania. Pracy rozjaśnić już się nie da. Dlatego szanujmy biel podłoża i zawsze malujemy bardzo blisko krawędzi szablonu.

Airbrush & Design - Karpiński, airbrush na odważniku turniejow

fot. 09 Gdy ćwiczenie będzie opanowane konstrukcyjnie, możemy spróbować malować większe kwiaty. Możemy wtedy dodać łodygę z kolcami i liśćmi. Możemy wtedy rozpocząć malować kwiaty z użyciem różowych i czerwonych barw. Życzę udanych ćwiczeń!

Andrzej Karpiński

www.airbrush.com.pl

Zobacz również
  • Czy próbowaliście już polerować jachty?

    Czy próbowaliście polerować jachty pastami polerskimi, których używacie do polerowania samochodów? Czy odnieśliście wrażenie, że ilość włożonego wysiłku nie przełożyła się na efekt końcowy? W naszym tekście wyjaśnimy dlaczego tak się mogło wydarzyć oraz jak …

    Czy próbowaliście już polerować jachty?
  • Rangers jak wisienka na… delicji

    Krzysztof Dymianiuk, właściciel, szef i jedyny pracownik Seaside Customs Garage. Warsztat specjalizuje się w naprawach, modyfikacjach i przygotowaniach samochodów terenowych do wypraw, a Krzysztof należy do niezbyt często spotykanego gatunku artystów nadających samochodom to, co …

    Rangers jak wisienka na… delicji
  • Aluminium w karoserii

    Pierwiastek oznaczany symbolem Al zwany kiedyś również glinem, którego nazwa pochodzi bezpośrednio z języka łacińskiego jest najczęściej występującym metalem na Ziemi i stanowi on aż 8% wszystkich pierwiastków występujących na naszej planecie. Aluminium produkowane jest …

    Aluminium w karoserii
  • Pierwszy polski samochód CWS T-1 „Torpedo” znów na polskich drogach

    Historia początków polskiej motoryzacji jest niezwykła. Krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, powstały pierwsze, polskie samochody. Stworzyli je polscy inżynierowie i pracownicy polskiego państwowego przedsiębiorstwa CWS (Centralne Warsztaty Samochodowe, później Państwowe Zakłady Inżynieryjne). Niezwykłe z …

    Pierwszy polski samochód CWS T-1 „Torpedo” znów na polskich drogach
  • Komar, to brzmi dumnie, czyli jak wciągnął mnie Bzyk Raider

    W Swarzędzu koło Poznania grupa pasjonatów jednośladowej motoryzacji utworzyła Klub Bzyk Raider . Jego członkowie ratują przed zapomnieniem klasyczne motorowery. Rozmawialiśmy z Przemysławem Mełeniem, który we współpracy z Centrum Szkoleniowym firmy TROTON, tchnął nowe życie …

    Komar, to brzmi dumnie, czyli jak wciągnął mnie Bzyk Raider

Dodaj ogłoszenie

Dodaj ogłoszenie

Newsletter
Bądźmy w kontakcie
Zapisz się do naszego Newslettera
Zapisz się